10 PRZEŁOMOWYCH TECHNOLOGII na kolejną dekadę dla łańcuchów dostaw - Emotiv

10 PRZEŁOMOWYCH czynników w kolejnej dekadzie dla łańcuchów dostaw

Quoc Minh Lai

Zaktualizowano dnia

20 lis 2020

10 PRZEŁOMOWYCH TECHNOLOGII na kolejną dekadę dla łańcuchów dostaw - Emotiv

10 PRZEŁOMOWYCH czynników w kolejnej dekadzie dla łańcuchów dostaw

Quoc Minh Lai

Zaktualizowano dnia

20 lis 2020

10 PRZEŁOMOWYCH TECHNOLOGII na kolejną dekadę dla łańcuchów dostaw - Emotiv

10 PRZEŁOMOWYCH czynników w kolejnej dekadzie dla łańcuchów dostaw

Quoc Minh Lai

Zaktualizowano dnia

20 lis 2020

Znaczące zmiany w technologiach i trendach przekształcą łańcuch dostaw, jaki znamy.

Wydarzenia ostatnich miesięcy bardzo wyraźnie pokazały, jak trudno może być przewidzieć, jak będą wyglądać łańcuchy dostaw za rok, a co dopiero za 10 lat. Pomimo niewiadomych istnieją jednak pewne technologie i trendy, które będą kształtować łańcuch dostaw w nadchodzącej dekadzie. Oto 10 przykładów.

1. Zróżnicowana siła robocza o odmiennych umiejętnościach

„Jeśli spojrzeć na siłę roboczą teraz w porównaniu z tym, co było 10 lat temu, zaszła znacząca zmiana. Ludziom trudno jest zrozumieć, jakie będą nowe miejsca pracy za 10 lat” — powiedział George Prest, dyrektor generalny MHI. „Ale wiem, jakie zestawy umiejętności będą potrzebne. Krytyczne myślenie będzie mocną stroną, a ludzie będą musieli wykazywać się większą elastycznością i ciekawością intelektualną, ponieważ praca będzie zmieniać się w znacznie szybszym tempie”.

Powiedział, że system edukacji będzie musiał się zmienić, aby zapewnić odpowiednich pracowników, jakich potrzebują firmy zajmujące się łańcuchem dostaw. „Ale obowiązkiem świata korporacji będzie również elastyczność. Jeśli chcesz zatrzymać ludzi, konieczne będzie ciągłe zapewnianie im możliwości rozwoju”.

Miejsce pracy w 2030 roku będzie bardziej cyfrowe i innowacyjne, aby zapewnić, że pięciopokoleniowa siła robocza będzie w stanie efektywnie pracować razem — powiedział Thomas Boykin, dział łańcucha dostaw i operacji sieciowych w Deloitte Consulting. Młodsze pokolenia oczekują, że technologia i innowacje będą w ich miejscu pracy tak samo zaawansowane jak w ich domach. Starsi pracownicy mogą wymagać technologii z intuicyjnymi interfejsami, aby mogli być produktywni i efektywni. Robotyka będzie pracować ramię w ramię z tymi pracownikami, pomagając im wykonywać ważniejsze zadania poprzez eliminację powtarzalnych i fizycznie trudnych prac.

2. Zwiększone wykorzystanie VR

Firmy będą wykorzystywać rzeczywistość wirtualną (VR) do szkolenia tej wielopokoleniowej siły roboczej.

„Istnieje różnica w sposobie, w jaki uczą się młodsze pokolenia, w porównaniu ze sposobem, w jaki ludzie uczyli się 40 lub 50 lat temu. Metody szkoleniowe będą musiały być bardziej elastyczne i będą musiały również angażować więcej technologii, aby były bardziej skuteczne” — powiedział Boykin.

Wykorzystanie VR do szkolenia operatorów wózków widłowych zmniejszy na przykład ryzyko obrażeń ludzi i uszkodzenia towarów. Dzisiejsi stażyści otrzymują pęk kluczy po kilku godzinach instruktażu w klasie. „Jeżdżą wokół i uderzają w różne rzeczy, aż w końcu stają się lepsi. Ale podczas nauki sieją spustoszenie” — powiedział Boykin. „W przyszłości całe to szkolenie będzie odbywać się za pośrednictwem VR. Będzie ono wystarczająco realne, aby ludzie mogli faktycznie ćwiczyć bez fizycznego uszkadzania czegokolwiek. Pomoże im to również zyskać pewność siebie”.

3. Wykorzystanie siły umysłu

Ludzie zestresowani lub przemęczeni nie mogą skupić się na pracy, przez co nie pracują efektywnie, a nawet mogą narazić na niebezpieczeństwo siebie lub innych. W ciągu najbliższych 10 lat postęp w neurotechnologii może umożliwić pracownikom śledzenie ich wydajności poznawczej i monitorowanie emocji, aby naukowo określić, kiedy nie są w najlepszej formie i mogą potrzebować przerwy.

Neurotechnologia opiera się na neurologii, która koncentruje się na układzie nerwowym i jego wpływie na zachowanie. Ta najnowocześniejsza technologia jest już wprowadzana do miejsc pracy. Jedna z firm neurotechnologicznych, Emotiv, opracowała interfejsy mózg-komputer, które umożliwiają monitorowanie uwagi i poziomu stresu pracowników w czasie rzeczywistym. Pracodawcy mogą wykorzystać te informacje do opracowania rozwiązań, które poprawią bezpieczeństwo i dobre samopoczucie pracowników, gdy nie poświęcają oni pełnej uwagi swoim obowiązkom.

„Wiele wypadków zdarza się, ponieważ ludzie są rozproszeni i zestresowani” — powiedział Olivier Oullier, prezes firmy Emotiv. Wyobraźmy sobie na przykład zmęczonego operatora wózka widłowego, który przemieszcza pojemniki z niebezpiecznymi produktami biochemicznymi po terenie obiektu. Chwila nieuwagi lub rozproszenia może spowodować, że operator popełni błąd kosztujący ludzkie życie. Takim tragediom można by zapobiec, gdyby pracownik miał dostęp do technologii monitorowania pracy mózgu.

Pracownicy biurowi, którzy monitorują swój stres i poziom uwagi, mogą zdać sobie sprawę, kiedy nadszedł czas na przerwę, ponieważ nie są już skupieni. „Poprawi to nie tylko samopoczucie pracowników, ale także ich produktywność, umożliwiając im ‘naładowanie baterii’” — powiedział Oullier.

Neurologia może również zapewnić ludziom nowe sposoby interakcji z maszynami. Urządzenia i algorytmy uczenia maszynowego firmy Emotiv przekształcają fale w sygnały cyfrowe, które mogą kontrolować wirtualne i rzeczywiste obiekty, takie jak klawiatury komputerowe. Mogłoby to stworzyć więcej możliwości zatrudnienia dla osób niepełnosprawnych w obszarze łańcucha dostaw.

4. Uzyskiwanie informacji (insights) dzięki konwergencji technologii

W ciągu najbliższej dekady firmy staną się bardziej biegłe w zbieraniu danych i wykorzystywaniu ich do podejmowania decyzji.

„Czujniki i IoT stanowią kręgosłup tego wszystkiego, a za 10 lat, a prawdopodobnie nawet wcześniej, będzie to traktowane jako oczywistość, tak jak dzisiaj elektryczność” — powiedział Prest.

Aby w pełni wykorzystać te dane, firmy będą musiały również wdrożyć inne technologie, takie jak chmura obliczeniowa, przechowywanie danych w chmurze, analityka danych, uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja (AI).

„Żadnej technologii nie można postrzegać jako odizolowanej wyspy” — powiedział Boykin. „Sztuczna inteligencja, która cieszy się coraz większym zastosowaniem i wdrożeniem, będzie kluczową częścią zmian w ciągu najbliższych 10 lat, ale jest również zależna od tych innych technologii”. AI, analityka predykcyjna i analityka preskryptywna znajdują się na szczycie tej hierarchii, co jest możliwe dzięki zbieraniu, transmisji, udostępnianiu i analizie danych.

Za dziesięć lat koszt sztucznej inteligencji i powiązanych technologii spadnie, co umożliwi firmom każdej wielkości korzystanie z nich, powiedział Boykin. Będą one korzystać z analityki predykcyjnej do patrzenia w przyszłość i wskazywania kierunku tego, co się wydarzy, oraz z analityki preskryptywnej do wskazywania kierunku tego, co powinny zrobić w związku z tym, co się dzieje.

„Komponent AI wkracza do gry, ponieważ czasami to, co powinno się wydarzyć, nie musi być wykonywane przez pracownika” — dodał Boykin. Niektóre decyzje będą podejmowane przez sztuczną inteligencję, której powierzone zostanie wykonanie tych zadań za pośrednictwem maszyn i komputerów, bez konieczności interpretacji ich przez człowieka.

5. Przyjęcie modelu unichannel

Detaliści, którzy chcą pozostać konkurencyjni w następnej dekadzie, będą musieli przenieść swoje działania poza omnichannel do modelu unichannel, uważa Jim Tompkins, prezes i dyrektor generalny firmy Tompkins International, należącej do stowarzyszenia MHI.

Wiele firm ma dziś różne systemy zarządzania zapasami i sprzedaży dla klientów stacjonarnych i internetowych lub dla swoich centrów dystrybucji, centrów realizacji zamówień, centrów zwrotów i centrów likwidacji. Unichannel — skrót od unified channels (ujednolicone kanały) — gromadzi wszystkie informacje o zapasach detalisty oraz o interakcjach z e-klientami i klientami stacjonarnymi, od przeglądania i kupowania po finalizację transakcji i zwroty, w jednym systemie zarządzania. Umożliwia to detalistom zapewnienie wszystkim klientom płynnych i spójnych doświadczeń, niezależnie od tego, czy kupują i zwracają produkty online, w sklepie, czy też łącząc obie te formy.

Dzięki unichannel detaliści będą mogli udostępniać informacje o wszystkich swoich zapasach w ramach różnych marek, wykorzystując te informacje do realizacji zamówień ze stron internetowych skierowanych do określonych grup klientów.

Unichannel dostarczy również detalistom cennych danych na temat tego, jak klienci kupują towary. Na przykład sklep stacjonarny może sprzedawać czteropak figurek akcji, podczas gdy jego sklep internetowy i centra likwidacji oferują te same postacie do zakupu pojedynczo. Mając dostęp do danych ze wszystkich trzech źródeł, detalista mógłby określić, które postacie są najpopularniejsze i odpowiednio dostosować swoje zamówienia.

6. Pełna widoczność (end-to-end)

Widoczność w łańcuchach dostaw staje się coraz ważniejsza, ponieważ firmy starają się budować wymianę danych i prawdziwą współpracę ze swoimi dostawcami i partnerami. Jednocześnie konsumenci wymagają przejrzystości nie tylko w odniesieniu do swoich zamówień, ale także pochodzenia produktów, które kupują i konsumują. Z tych powodów w najbliższej przyszłości pełna widoczność będzie absolutnym standardem i znaczącym sposobem na wyróżnienie się marek na tle konkurencji.

„Kluczowym elementem tego procesu będzie blockchain” — powiedział Prest. „Trzy lub cztery lata temu, gdy pojawił się problem z bakterią E. coli w sałacie, wycofanie informacji o pochodzeniu sałaty zajęło Walmartowi 10 dni. W międzyczasie musieli wszystko zamknąć.

„Mieli podobny incydent zeszłej jesieni i byli w stanie wyśledzić to w dwie sekundy, ponieważ użyli blockchainu. Wpływ ekonomiczny tego rozwiązania był ogromny” — powiedział.

Firmy będą musiały odejść od ścisłego strzeżenia wszystkich swoich informacji i stać się bardziej przejrzyste oraz skłonne do współpracy w swoich działaniach. „Z mojego doświadczenia wynika, że im bardziej współpracujesz, tym większy sukces odnoszą wszyscy” — powiedział Prest.


7. Inteligentne centra dystrybucyjne

Kiedy koszty operacyjne stanowiły większy procent całkowitych kosztów logistycznych, firmy koncentrowały się na większych, bardziej zautomatyzowanych magazynach, w których mogły konsolidować zamówienia. Potem nastąpił zwrot w kierunku obiektów regionalnych, aby zbliżyć się do miejsc, w których znajdują się klienci.

Obecnie klienci kupują więcej za pośrednictwem handlu elektronicznego i oczekują szybszej dostawy swoich zakupów. To trend, który raczej nie zmieni się po wymuszonych kwarantannach związanych z COVID-19.

W rezultacie firmy koncentrują się dziś na tym, co Deloitte Consulting nazywa inteligentnymi miejskimi centrami dystrybucyjnymi. Zlokalizowane w miastach lub w ich pobliżu, te centra dystrybucyjne będą mniejsze i wielopiętrowe, ponieważ przestrzeń jest droga, twierdzi Boykin. Zaopatrzenie tych obiektów może odbywać się poza godzinami szczytu, kiedy natężenie ruchu jest mniejsze, a niektóre dostawy mogą docierać na naczepach prowadzonych przez autonomiczne ciągniki.

Wpływ COVID-19 również odgrywa tutaj rolę. Jeśli praca z domu, która rozpoczęła się wraz z COVID-19, stanie się trendem długoterminowym, przestrzeń zajmowana niegdyś przez pracowników biurowych mogłaby zostać przeprojektowana na inteligentne miejskie operacje dystrybucyjne, aby obsłużyć dostawy e-commerce do tych kluczowych obszarów.

8. Robotyka na potrzeby personalizacji

„Jednym z wyzwań, które widzimy w ciągu najbliższych kilku dekad w łańcuchu dostaw, jest zwiększona koncentracja na personalizacji” — powiedziała Melonee Wise, dyrektor generalny firmy Fetch Robotics, należącej do stowarzyszenia MHI. „Ludzie chcą bardziej spersonalizowanych towarów o niskim wolumenie produkcji, a posiadanie zróżnicowanej technologii robotycznej naprawdę umożliwia tę elastyczność w zakresie dostosowywania produktów”.

Ponieważ klienci chcą szybszej dostawy swoich produktów, ten rodzaj personalizacji może być realizowany na poziomie lokalnym, w mniejszych centrach dystrybucyjnych, a nie w dużych zakładach produkcyjnych. Te mniejsze zautomatyzowane systemy będą wykorzystywane do modyfikowania lub personalizowania wszystkiego, od poduszek i bluz po kubki do kawy i akcesoria biurkowe.

Drukarki 3D mogą być częścią tej automatyzacji w lokalnych centrach dystrybucyjnych, gotowe do drukowania rzadziej zamawianych części do urządzeń gospodarstwa domowego lub dostosowanych, jedynych w swoim rodzaju aparatów lub urządzeń medycznych.

9. Efekt pandemii

Niezależnie od tego, jak długo potrwa opanowanie COVID-19, następstwa wirusa będą odbijać się echem w łańcuchach dostaw przez nadchodzącą dekadę.

Prest uważa, że firmy, które zbyt mocno polegały na jednym łańcuchu dostaw opartym na jednym kraju (np. Chinach), staną się znacznie bardziej elastyczne, budując redundancję poprzez więcej operacji typu near-shore.

Pandemia przyspieszy również wdrażanie automatyzacji i systemów robotycznych. W tygodniach po tym, jak koronawirus uderzył w USA, kiedy centra dystrybucyjne zmagały się z ograniczeniem rozprzestrzeniania się choroby, zautomatyzowane systemy okazały się rozwiązaniem.

„Mieliśmy wielu klientów korzystających z robotów, aby stworzyć dystans między ludźmi i nadal zapewniać taką samą przepustowość” — powiedziała Wise. „Myślę, że największym wyzwaniem będzie to, jak długo zajmie ludziom wdrożenie tej technologii i poradzenie sobie z niektórymi z dużych zmian, które COVID wywoła w dłuższej perspektywie. W przypadku firm szybko reagujących przejście to nastąpi prawdopodobnie w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat; w przypadku wolniej reagujących może to zająć od pięciu do 10 lat”.

10. Kolejna normalność

Ludzie mówią o „nowej normalności” po pandemii, podczas gdy zamiast tego powinni przygotowywać się na „kolejną normalność” — powiedział Tompkins. Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej VUCA — zmienność (volatility), niepewność (uncertainty), złożoność (complexity) i niejednoznaczność (ambiguity) — będzie miała wpływ na łańcuch dostaw i ogólnie na świat. Ciągłe zmiany staną się normą.

Pojęcie VUCA pierwotnie było używane do opisania szybkiego tempa innowacji wywołanych technologiami cyfrowymi. „Wiemy już, że istnieją dwa rodzaje zakłóceń: zakłócenia innowacyjne oraz zakłócenia kryzysowe” — powiedział Tompkins.

Tempo rozwoju e-commerce rosło w bezprecedensowym tempie jeszcze przed wybuchem pandemii. „Teraz zakupy spożywcze online wzrosły z 2% do 20% w ciągu miesiąca, a ludzie przekonali się, że to lubią. Mamy więc do czynienia z jednoczesnym nałożeniem się e-commerce i pandemii” — dodał.

„To, co zobaczymy, to VUCA na sterydach” — powiedział Tompkins. „VUCA przejmie rządy”.

Chociaż łańcuchy dostaw w 2030 roku będą zawierać pewne elementy, które mają dzisiaj, będzie wiele różnic. „Będą one bardziej zaawansowane, przestrzenie będą mniejsze, technologia będzie bardziej zintegrowana i płynna, a pracownicy lepiej skomunikowani” — powiedział Boykin. „Wszystko będzie bardziej zsynchronizowane, jedno ogniwo łańcucha z drugim, a wszystko połączone z informacją cyfrową. Firmy będą konkurować na innych poziomach niż obecnie”.

Source: www.mhisolutions-digital.com autorstwa MARY LOU JAY

Znaczące zmiany w technologiach i trendach przekształcą łańcuch dostaw, jaki znamy.

Wydarzenia ostatnich miesięcy bardzo wyraźnie pokazały, jak trudno może być przewidzieć, jak będą wyglądać łańcuchy dostaw za rok, a co dopiero za 10 lat. Pomimo niewiadomych istnieją jednak pewne technologie i trendy, które będą kształtować łańcuch dostaw w nadchodzącej dekadzie. Oto 10 przykładów.

1. Zróżnicowana siła robocza o odmiennych umiejętnościach

„Jeśli spojrzeć na siłę roboczą teraz w porównaniu z tym, co było 10 lat temu, zaszła znacząca zmiana. Ludziom trudno jest zrozumieć, jakie będą nowe miejsca pracy za 10 lat” — powiedział George Prest, dyrektor generalny MHI. „Ale wiem, jakie zestawy umiejętności będą potrzebne. Krytyczne myślenie będzie mocną stroną, a ludzie będą musieli wykazywać się większą elastycznością i ciekawością intelektualną, ponieważ praca będzie zmieniać się w znacznie szybszym tempie”.

Powiedział, że system edukacji będzie musiał się zmienić, aby zapewnić odpowiednich pracowników, jakich potrzebują firmy zajmujące się łańcuchem dostaw. „Ale obowiązkiem świata korporacji będzie również elastyczność. Jeśli chcesz zatrzymać ludzi, konieczne będzie ciągłe zapewnianie im możliwości rozwoju”.

Miejsce pracy w 2030 roku będzie bardziej cyfrowe i innowacyjne, aby zapewnić, że pięciopokoleniowa siła robocza będzie w stanie efektywnie pracować razem — powiedział Thomas Boykin, dział łańcucha dostaw i operacji sieciowych w Deloitte Consulting. Młodsze pokolenia oczekują, że technologia i innowacje będą w ich miejscu pracy tak samo zaawansowane jak w ich domach. Starsi pracownicy mogą wymagać technologii z intuicyjnymi interfejsami, aby mogli być produktywni i efektywni. Robotyka będzie pracować ramię w ramię z tymi pracownikami, pomagając im wykonywać ważniejsze zadania poprzez eliminację powtarzalnych i fizycznie trudnych prac.

2. Zwiększone wykorzystanie VR

Firmy będą wykorzystywać rzeczywistość wirtualną (VR) do szkolenia tej wielopokoleniowej siły roboczej.

„Istnieje różnica w sposobie, w jaki uczą się młodsze pokolenia, w porównaniu ze sposobem, w jaki ludzie uczyli się 40 lub 50 lat temu. Metody szkoleniowe będą musiały być bardziej elastyczne i będą musiały również angażować więcej technologii, aby były bardziej skuteczne” — powiedział Boykin.

Wykorzystanie VR do szkolenia operatorów wózków widłowych zmniejszy na przykład ryzyko obrażeń ludzi i uszkodzenia towarów. Dzisiejsi stażyści otrzymują pęk kluczy po kilku godzinach instruktażu w klasie. „Jeżdżą wokół i uderzają w różne rzeczy, aż w końcu stają się lepsi. Ale podczas nauki sieją spustoszenie” — powiedział Boykin. „W przyszłości całe to szkolenie będzie odbywać się za pośrednictwem VR. Będzie ono wystarczająco realne, aby ludzie mogli faktycznie ćwiczyć bez fizycznego uszkadzania czegokolwiek. Pomoże im to również zyskać pewność siebie”.

3. Wykorzystanie siły umysłu

Ludzie zestresowani lub przemęczeni nie mogą skupić się na pracy, przez co nie pracują efektywnie, a nawet mogą narazić na niebezpieczeństwo siebie lub innych. W ciągu najbliższych 10 lat postęp w neurotechnologii może umożliwić pracownikom śledzenie ich wydajności poznawczej i monitorowanie emocji, aby naukowo określić, kiedy nie są w najlepszej formie i mogą potrzebować przerwy.

Neurotechnologia opiera się na neurologii, która koncentruje się na układzie nerwowym i jego wpływie na zachowanie. Ta najnowocześniejsza technologia jest już wprowadzana do miejsc pracy. Jedna z firm neurotechnologicznych, Emotiv, opracowała interfejsy mózg-komputer, które umożliwiają monitorowanie uwagi i poziomu stresu pracowników w czasie rzeczywistym. Pracodawcy mogą wykorzystać te informacje do opracowania rozwiązań, które poprawią bezpieczeństwo i dobre samopoczucie pracowników, gdy nie poświęcają oni pełnej uwagi swoim obowiązkom.

„Wiele wypadków zdarza się, ponieważ ludzie są rozproszeni i zestresowani” — powiedział Olivier Oullier, prezes firmy Emotiv. Wyobraźmy sobie na przykład zmęczonego operatora wózka widłowego, który przemieszcza pojemniki z niebezpiecznymi produktami biochemicznymi po terenie obiektu. Chwila nieuwagi lub rozproszenia może spowodować, że operator popełni błąd kosztujący ludzkie życie. Takim tragediom można by zapobiec, gdyby pracownik miał dostęp do technologii monitorowania pracy mózgu.

Pracownicy biurowi, którzy monitorują swój stres i poziom uwagi, mogą zdać sobie sprawę, kiedy nadszedł czas na przerwę, ponieważ nie są już skupieni. „Poprawi to nie tylko samopoczucie pracowników, ale także ich produktywność, umożliwiając im ‘naładowanie baterii’” — powiedział Oullier.

Neurologia może również zapewnić ludziom nowe sposoby interakcji z maszynami. Urządzenia i algorytmy uczenia maszynowego firmy Emotiv przekształcają fale w sygnały cyfrowe, które mogą kontrolować wirtualne i rzeczywiste obiekty, takie jak klawiatury komputerowe. Mogłoby to stworzyć więcej możliwości zatrudnienia dla osób niepełnosprawnych w obszarze łańcucha dostaw.

4. Uzyskiwanie informacji (insights) dzięki konwergencji technologii

W ciągu najbliższej dekady firmy staną się bardziej biegłe w zbieraniu danych i wykorzystywaniu ich do podejmowania decyzji.

„Czujniki i IoT stanowią kręgosłup tego wszystkiego, a za 10 lat, a prawdopodobnie nawet wcześniej, będzie to traktowane jako oczywistość, tak jak dzisiaj elektryczność” — powiedział Prest.

Aby w pełni wykorzystać te dane, firmy będą musiały również wdrożyć inne technologie, takie jak chmura obliczeniowa, przechowywanie danych w chmurze, analityka danych, uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja (AI).

„Żadnej technologii nie można postrzegać jako odizolowanej wyspy” — powiedział Boykin. „Sztuczna inteligencja, która cieszy się coraz większym zastosowaniem i wdrożeniem, będzie kluczową częścią zmian w ciągu najbliższych 10 lat, ale jest również zależna od tych innych technologii”. AI, analityka predykcyjna i analityka preskryptywna znajdują się na szczycie tej hierarchii, co jest możliwe dzięki zbieraniu, transmisji, udostępnianiu i analizie danych.

Za dziesięć lat koszt sztucznej inteligencji i powiązanych technologii spadnie, co umożliwi firmom każdej wielkości korzystanie z nich, powiedział Boykin. Będą one korzystać z analityki predykcyjnej do patrzenia w przyszłość i wskazywania kierunku tego, co się wydarzy, oraz z analityki preskryptywnej do wskazywania kierunku tego, co powinny zrobić w związku z tym, co się dzieje.

„Komponent AI wkracza do gry, ponieważ czasami to, co powinno się wydarzyć, nie musi być wykonywane przez pracownika” — dodał Boykin. Niektóre decyzje będą podejmowane przez sztuczną inteligencję, której powierzone zostanie wykonanie tych zadań za pośrednictwem maszyn i komputerów, bez konieczności interpretacji ich przez człowieka.

5. Przyjęcie modelu unichannel

Detaliści, którzy chcą pozostać konkurencyjni w następnej dekadzie, będą musieli przenieść swoje działania poza omnichannel do modelu unichannel, uważa Jim Tompkins, prezes i dyrektor generalny firmy Tompkins International, należącej do stowarzyszenia MHI.

Wiele firm ma dziś różne systemy zarządzania zapasami i sprzedaży dla klientów stacjonarnych i internetowych lub dla swoich centrów dystrybucji, centrów realizacji zamówień, centrów zwrotów i centrów likwidacji. Unichannel — skrót od unified channels (ujednolicone kanały) — gromadzi wszystkie informacje o zapasach detalisty oraz o interakcjach z e-klientami i klientami stacjonarnymi, od przeglądania i kupowania po finalizację transakcji i zwroty, w jednym systemie zarządzania. Umożliwia to detalistom zapewnienie wszystkim klientom płynnych i spójnych doświadczeń, niezależnie od tego, czy kupują i zwracają produkty online, w sklepie, czy też łącząc obie te formy.

Dzięki unichannel detaliści będą mogli udostępniać informacje o wszystkich swoich zapasach w ramach różnych marek, wykorzystując te informacje do realizacji zamówień ze stron internetowych skierowanych do określonych grup klientów.

Unichannel dostarczy również detalistom cennych danych na temat tego, jak klienci kupują towary. Na przykład sklep stacjonarny może sprzedawać czteropak figurek akcji, podczas gdy jego sklep internetowy i centra likwidacji oferują te same postacie do zakupu pojedynczo. Mając dostęp do danych ze wszystkich trzech źródeł, detalista mógłby określić, które postacie są najpopularniejsze i odpowiednio dostosować swoje zamówienia.

6. Pełna widoczność (end-to-end)

Widoczność w łańcuchach dostaw staje się coraz ważniejsza, ponieważ firmy starają się budować wymianę danych i prawdziwą współpracę ze swoimi dostawcami i partnerami. Jednocześnie konsumenci wymagają przejrzystości nie tylko w odniesieniu do swoich zamówień, ale także pochodzenia produktów, które kupują i konsumują. Z tych powodów w najbliższej przyszłości pełna widoczność będzie absolutnym standardem i znaczącym sposobem na wyróżnienie się marek na tle konkurencji.

„Kluczowym elementem tego procesu będzie blockchain” — powiedział Prest. „Trzy lub cztery lata temu, gdy pojawił się problem z bakterią E. coli w sałacie, wycofanie informacji o pochodzeniu sałaty zajęło Walmartowi 10 dni. W międzyczasie musieli wszystko zamknąć.

„Mieli podobny incydent zeszłej jesieni i byli w stanie wyśledzić to w dwie sekundy, ponieważ użyli blockchainu. Wpływ ekonomiczny tego rozwiązania był ogromny” — powiedział.

Firmy będą musiały odejść od ścisłego strzeżenia wszystkich swoich informacji i stać się bardziej przejrzyste oraz skłonne do współpracy w swoich działaniach. „Z mojego doświadczenia wynika, że im bardziej współpracujesz, tym większy sukces odnoszą wszyscy” — powiedział Prest.


7. Inteligentne centra dystrybucyjne

Kiedy koszty operacyjne stanowiły większy procent całkowitych kosztów logistycznych, firmy koncentrowały się na większych, bardziej zautomatyzowanych magazynach, w których mogły konsolidować zamówienia. Potem nastąpił zwrot w kierunku obiektów regionalnych, aby zbliżyć się do miejsc, w których znajdują się klienci.

Obecnie klienci kupują więcej za pośrednictwem handlu elektronicznego i oczekują szybszej dostawy swoich zakupów. To trend, który raczej nie zmieni się po wymuszonych kwarantannach związanych z COVID-19.

W rezultacie firmy koncentrują się dziś na tym, co Deloitte Consulting nazywa inteligentnymi miejskimi centrami dystrybucyjnymi. Zlokalizowane w miastach lub w ich pobliżu, te centra dystrybucyjne będą mniejsze i wielopiętrowe, ponieważ przestrzeń jest droga, twierdzi Boykin. Zaopatrzenie tych obiektów może odbywać się poza godzinami szczytu, kiedy natężenie ruchu jest mniejsze, a niektóre dostawy mogą docierać na naczepach prowadzonych przez autonomiczne ciągniki.

Wpływ COVID-19 również odgrywa tutaj rolę. Jeśli praca z domu, która rozpoczęła się wraz z COVID-19, stanie się trendem długoterminowym, przestrzeń zajmowana niegdyś przez pracowników biurowych mogłaby zostać przeprojektowana na inteligentne miejskie operacje dystrybucyjne, aby obsłużyć dostawy e-commerce do tych kluczowych obszarów.

8. Robotyka na potrzeby personalizacji

„Jednym z wyzwań, które widzimy w ciągu najbliższych kilku dekad w łańcuchu dostaw, jest zwiększona koncentracja na personalizacji” — powiedziała Melonee Wise, dyrektor generalny firmy Fetch Robotics, należącej do stowarzyszenia MHI. „Ludzie chcą bardziej spersonalizowanych towarów o niskim wolumenie produkcji, a posiadanie zróżnicowanej technologii robotycznej naprawdę umożliwia tę elastyczność w zakresie dostosowywania produktów”.

Ponieważ klienci chcą szybszej dostawy swoich produktów, ten rodzaj personalizacji może być realizowany na poziomie lokalnym, w mniejszych centrach dystrybucyjnych, a nie w dużych zakładach produkcyjnych. Te mniejsze zautomatyzowane systemy będą wykorzystywane do modyfikowania lub personalizowania wszystkiego, od poduszek i bluz po kubki do kawy i akcesoria biurkowe.

Drukarki 3D mogą być częścią tej automatyzacji w lokalnych centrach dystrybucyjnych, gotowe do drukowania rzadziej zamawianych części do urządzeń gospodarstwa domowego lub dostosowanych, jedynych w swoim rodzaju aparatów lub urządzeń medycznych.

9. Efekt pandemii

Niezależnie od tego, jak długo potrwa opanowanie COVID-19, następstwa wirusa będą odbijać się echem w łańcuchach dostaw przez nadchodzącą dekadę.

Prest uważa, że firmy, które zbyt mocno polegały na jednym łańcuchu dostaw opartym na jednym kraju (np. Chinach), staną się znacznie bardziej elastyczne, budując redundancję poprzez więcej operacji typu near-shore.

Pandemia przyspieszy również wdrażanie automatyzacji i systemów robotycznych. W tygodniach po tym, jak koronawirus uderzył w USA, kiedy centra dystrybucyjne zmagały się z ograniczeniem rozprzestrzeniania się choroby, zautomatyzowane systemy okazały się rozwiązaniem.

„Mieliśmy wielu klientów korzystających z robotów, aby stworzyć dystans między ludźmi i nadal zapewniać taką samą przepustowość” — powiedziała Wise. „Myślę, że największym wyzwaniem będzie to, jak długo zajmie ludziom wdrożenie tej technologii i poradzenie sobie z niektórymi z dużych zmian, które COVID wywoła w dłuższej perspektywie. W przypadku firm szybko reagujących przejście to nastąpi prawdopodobnie w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat; w przypadku wolniej reagujących może to zająć od pięciu do 10 lat”.

10. Kolejna normalność

Ludzie mówią o „nowej normalności” po pandemii, podczas gdy zamiast tego powinni przygotowywać się na „kolejną normalność” — powiedział Tompkins. Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej VUCA — zmienność (volatility), niepewność (uncertainty), złożoność (complexity) i niejednoznaczność (ambiguity) — będzie miała wpływ na łańcuch dostaw i ogólnie na świat. Ciągłe zmiany staną się normą.

Pojęcie VUCA pierwotnie było używane do opisania szybkiego tempa innowacji wywołanych technologiami cyfrowymi. „Wiemy już, że istnieją dwa rodzaje zakłóceń: zakłócenia innowacyjne oraz zakłócenia kryzysowe” — powiedział Tompkins.

Tempo rozwoju e-commerce rosło w bezprecedensowym tempie jeszcze przed wybuchem pandemii. „Teraz zakupy spożywcze online wzrosły z 2% do 20% w ciągu miesiąca, a ludzie przekonali się, że to lubią. Mamy więc do czynienia z jednoczesnym nałożeniem się e-commerce i pandemii” — dodał.

„To, co zobaczymy, to VUCA na sterydach” — powiedział Tompkins. „VUCA przejmie rządy”.

Chociaż łańcuchy dostaw w 2030 roku będą zawierać pewne elementy, które mają dzisiaj, będzie wiele różnic. „Będą one bardziej zaawansowane, przestrzenie będą mniejsze, technologia będzie bardziej zintegrowana i płynna, a pracownicy lepiej skomunikowani” — powiedział Boykin. „Wszystko będzie bardziej zsynchronizowane, jedno ogniwo łańcucha z drugim, a wszystko połączone z informacją cyfrową. Firmy będą konkurować na innych poziomach niż obecnie”.

Source: www.mhisolutions-digital.com autorstwa MARY LOU JAY

Znaczące zmiany w technologiach i trendach przekształcą łańcuch dostaw, jaki znamy.

Wydarzenia ostatnich miesięcy bardzo wyraźnie pokazały, jak trudno może być przewidzieć, jak będą wyglądać łańcuchy dostaw za rok, a co dopiero za 10 lat. Pomimo niewiadomych istnieją jednak pewne technologie i trendy, które będą kształtować łańcuch dostaw w nadchodzącej dekadzie. Oto 10 przykładów.

1. Zróżnicowana siła robocza o odmiennych umiejętnościach

„Jeśli spojrzeć na siłę roboczą teraz w porównaniu z tym, co było 10 lat temu, zaszła znacząca zmiana. Ludziom trudno jest zrozumieć, jakie będą nowe miejsca pracy za 10 lat” — powiedział George Prest, dyrektor generalny MHI. „Ale wiem, jakie zestawy umiejętności będą potrzebne. Krytyczne myślenie będzie mocną stroną, a ludzie będą musieli wykazywać się większą elastycznością i ciekawością intelektualną, ponieważ praca będzie zmieniać się w znacznie szybszym tempie”.

Powiedział, że system edukacji będzie musiał się zmienić, aby zapewnić odpowiednich pracowników, jakich potrzebują firmy zajmujące się łańcuchem dostaw. „Ale obowiązkiem świata korporacji będzie również elastyczność. Jeśli chcesz zatrzymać ludzi, konieczne będzie ciągłe zapewnianie im możliwości rozwoju”.

Miejsce pracy w 2030 roku będzie bardziej cyfrowe i innowacyjne, aby zapewnić, że pięciopokoleniowa siła robocza będzie w stanie efektywnie pracować razem — powiedział Thomas Boykin, dział łańcucha dostaw i operacji sieciowych w Deloitte Consulting. Młodsze pokolenia oczekują, że technologia i innowacje będą w ich miejscu pracy tak samo zaawansowane jak w ich domach. Starsi pracownicy mogą wymagać technologii z intuicyjnymi interfejsami, aby mogli być produktywni i efektywni. Robotyka będzie pracować ramię w ramię z tymi pracownikami, pomagając im wykonywać ważniejsze zadania poprzez eliminację powtarzalnych i fizycznie trudnych prac.

2. Zwiększone wykorzystanie VR

Firmy będą wykorzystywać rzeczywistość wirtualną (VR) do szkolenia tej wielopokoleniowej siły roboczej.

„Istnieje różnica w sposobie, w jaki uczą się młodsze pokolenia, w porównaniu ze sposobem, w jaki ludzie uczyli się 40 lub 50 lat temu. Metody szkoleniowe będą musiały być bardziej elastyczne i będą musiały również angażować więcej technologii, aby były bardziej skuteczne” — powiedział Boykin.

Wykorzystanie VR do szkolenia operatorów wózków widłowych zmniejszy na przykład ryzyko obrażeń ludzi i uszkodzenia towarów. Dzisiejsi stażyści otrzymują pęk kluczy po kilku godzinach instruktażu w klasie. „Jeżdżą wokół i uderzają w różne rzeczy, aż w końcu stają się lepsi. Ale podczas nauki sieją spustoszenie” — powiedział Boykin. „W przyszłości całe to szkolenie będzie odbywać się za pośrednictwem VR. Będzie ono wystarczająco realne, aby ludzie mogli faktycznie ćwiczyć bez fizycznego uszkadzania czegokolwiek. Pomoże im to również zyskać pewność siebie”.

3. Wykorzystanie siły umysłu

Ludzie zestresowani lub przemęczeni nie mogą skupić się na pracy, przez co nie pracują efektywnie, a nawet mogą narazić na niebezpieczeństwo siebie lub innych. W ciągu najbliższych 10 lat postęp w neurotechnologii może umożliwić pracownikom śledzenie ich wydajności poznawczej i monitorowanie emocji, aby naukowo określić, kiedy nie są w najlepszej formie i mogą potrzebować przerwy.

Neurotechnologia opiera się na neurologii, która koncentruje się na układzie nerwowym i jego wpływie na zachowanie. Ta najnowocześniejsza technologia jest już wprowadzana do miejsc pracy. Jedna z firm neurotechnologicznych, Emotiv, opracowała interfejsy mózg-komputer, które umożliwiają monitorowanie uwagi i poziomu stresu pracowników w czasie rzeczywistym. Pracodawcy mogą wykorzystać te informacje do opracowania rozwiązań, które poprawią bezpieczeństwo i dobre samopoczucie pracowników, gdy nie poświęcają oni pełnej uwagi swoim obowiązkom.

„Wiele wypadków zdarza się, ponieważ ludzie są rozproszeni i zestresowani” — powiedział Olivier Oullier, prezes firmy Emotiv. Wyobraźmy sobie na przykład zmęczonego operatora wózka widłowego, który przemieszcza pojemniki z niebezpiecznymi produktami biochemicznymi po terenie obiektu. Chwila nieuwagi lub rozproszenia może spowodować, że operator popełni błąd kosztujący ludzkie życie. Takim tragediom można by zapobiec, gdyby pracownik miał dostęp do technologii monitorowania pracy mózgu.

Pracownicy biurowi, którzy monitorują swój stres i poziom uwagi, mogą zdać sobie sprawę, kiedy nadszedł czas na przerwę, ponieważ nie są już skupieni. „Poprawi to nie tylko samopoczucie pracowników, ale także ich produktywność, umożliwiając im ‘naładowanie baterii’” — powiedział Oullier.

Neurologia może również zapewnić ludziom nowe sposoby interakcji z maszynami. Urządzenia i algorytmy uczenia maszynowego firmy Emotiv przekształcają fale w sygnały cyfrowe, które mogą kontrolować wirtualne i rzeczywiste obiekty, takie jak klawiatury komputerowe. Mogłoby to stworzyć więcej możliwości zatrudnienia dla osób niepełnosprawnych w obszarze łańcucha dostaw.

4. Uzyskiwanie informacji (insights) dzięki konwergencji technologii

W ciągu najbliższej dekady firmy staną się bardziej biegłe w zbieraniu danych i wykorzystywaniu ich do podejmowania decyzji.

„Czujniki i IoT stanowią kręgosłup tego wszystkiego, a za 10 lat, a prawdopodobnie nawet wcześniej, będzie to traktowane jako oczywistość, tak jak dzisiaj elektryczność” — powiedział Prest.

Aby w pełni wykorzystać te dane, firmy będą musiały również wdrożyć inne technologie, takie jak chmura obliczeniowa, przechowywanie danych w chmurze, analityka danych, uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja (AI).

„Żadnej technologii nie można postrzegać jako odizolowanej wyspy” — powiedział Boykin. „Sztuczna inteligencja, która cieszy się coraz większym zastosowaniem i wdrożeniem, będzie kluczową częścią zmian w ciągu najbliższych 10 lat, ale jest również zależna od tych innych technologii”. AI, analityka predykcyjna i analityka preskryptywna znajdują się na szczycie tej hierarchii, co jest możliwe dzięki zbieraniu, transmisji, udostępnianiu i analizie danych.

Za dziesięć lat koszt sztucznej inteligencji i powiązanych technologii spadnie, co umożliwi firmom każdej wielkości korzystanie z nich, powiedział Boykin. Będą one korzystać z analityki predykcyjnej do patrzenia w przyszłość i wskazywania kierunku tego, co się wydarzy, oraz z analityki preskryptywnej do wskazywania kierunku tego, co powinny zrobić w związku z tym, co się dzieje.

„Komponent AI wkracza do gry, ponieważ czasami to, co powinno się wydarzyć, nie musi być wykonywane przez pracownika” — dodał Boykin. Niektóre decyzje będą podejmowane przez sztuczną inteligencję, której powierzone zostanie wykonanie tych zadań za pośrednictwem maszyn i komputerów, bez konieczności interpretacji ich przez człowieka.

5. Przyjęcie modelu unichannel

Detaliści, którzy chcą pozostać konkurencyjni w następnej dekadzie, będą musieli przenieść swoje działania poza omnichannel do modelu unichannel, uważa Jim Tompkins, prezes i dyrektor generalny firmy Tompkins International, należącej do stowarzyszenia MHI.

Wiele firm ma dziś różne systemy zarządzania zapasami i sprzedaży dla klientów stacjonarnych i internetowych lub dla swoich centrów dystrybucji, centrów realizacji zamówień, centrów zwrotów i centrów likwidacji. Unichannel — skrót od unified channels (ujednolicone kanały) — gromadzi wszystkie informacje o zapasach detalisty oraz o interakcjach z e-klientami i klientami stacjonarnymi, od przeglądania i kupowania po finalizację transakcji i zwroty, w jednym systemie zarządzania. Umożliwia to detalistom zapewnienie wszystkim klientom płynnych i spójnych doświadczeń, niezależnie od tego, czy kupują i zwracają produkty online, w sklepie, czy też łącząc obie te formy.

Dzięki unichannel detaliści będą mogli udostępniać informacje o wszystkich swoich zapasach w ramach różnych marek, wykorzystując te informacje do realizacji zamówień ze stron internetowych skierowanych do określonych grup klientów.

Unichannel dostarczy również detalistom cennych danych na temat tego, jak klienci kupują towary. Na przykład sklep stacjonarny może sprzedawać czteropak figurek akcji, podczas gdy jego sklep internetowy i centra likwidacji oferują te same postacie do zakupu pojedynczo. Mając dostęp do danych ze wszystkich trzech źródeł, detalista mógłby określić, które postacie są najpopularniejsze i odpowiednio dostosować swoje zamówienia.

6. Pełna widoczność (end-to-end)

Widoczność w łańcuchach dostaw staje się coraz ważniejsza, ponieważ firmy starają się budować wymianę danych i prawdziwą współpracę ze swoimi dostawcami i partnerami. Jednocześnie konsumenci wymagają przejrzystości nie tylko w odniesieniu do swoich zamówień, ale także pochodzenia produktów, które kupują i konsumują. Z tych powodów w najbliższej przyszłości pełna widoczność będzie absolutnym standardem i znaczącym sposobem na wyróżnienie się marek na tle konkurencji.

„Kluczowym elementem tego procesu będzie blockchain” — powiedział Prest. „Trzy lub cztery lata temu, gdy pojawił się problem z bakterią E. coli w sałacie, wycofanie informacji o pochodzeniu sałaty zajęło Walmartowi 10 dni. W międzyczasie musieli wszystko zamknąć.

„Mieli podobny incydent zeszłej jesieni i byli w stanie wyśledzić to w dwie sekundy, ponieważ użyli blockchainu. Wpływ ekonomiczny tego rozwiązania był ogromny” — powiedział.

Firmy będą musiały odejść od ścisłego strzeżenia wszystkich swoich informacji i stać się bardziej przejrzyste oraz skłonne do współpracy w swoich działaniach. „Z mojego doświadczenia wynika, że im bardziej współpracujesz, tym większy sukces odnoszą wszyscy” — powiedział Prest.


7. Inteligentne centra dystrybucyjne

Kiedy koszty operacyjne stanowiły większy procent całkowitych kosztów logistycznych, firmy koncentrowały się na większych, bardziej zautomatyzowanych magazynach, w których mogły konsolidować zamówienia. Potem nastąpił zwrot w kierunku obiektów regionalnych, aby zbliżyć się do miejsc, w których znajdują się klienci.

Obecnie klienci kupują więcej za pośrednictwem handlu elektronicznego i oczekują szybszej dostawy swoich zakupów. To trend, który raczej nie zmieni się po wymuszonych kwarantannach związanych z COVID-19.

W rezultacie firmy koncentrują się dziś na tym, co Deloitte Consulting nazywa inteligentnymi miejskimi centrami dystrybucyjnymi. Zlokalizowane w miastach lub w ich pobliżu, te centra dystrybucyjne będą mniejsze i wielopiętrowe, ponieważ przestrzeń jest droga, twierdzi Boykin. Zaopatrzenie tych obiektów może odbywać się poza godzinami szczytu, kiedy natężenie ruchu jest mniejsze, a niektóre dostawy mogą docierać na naczepach prowadzonych przez autonomiczne ciągniki.

Wpływ COVID-19 również odgrywa tutaj rolę. Jeśli praca z domu, która rozpoczęła się wraz z COVID-19, stanie się trendem długoterminowym, przestrzeń zajmowana niegdyś przez pracowników biurowych mogłaby zostać przeprojektowana na inteligentne miejskie operacje dystrybucyjne, aby obsłużyć dostawy e-commerce do tych kluczowych obszarów.

8. Robotyka na potrzeby personalizacji

„Jednym z wyzwań, które widzimy w ciągu najbliższych kilku dekad w łańcuchu dostaw, jest zwiększona koncentracja na personalizacji” — powiedziała Melonee Wise, dyrektor generalny firmy Fetch Robotics, należącej do stowarzyszenia MHI. „Ludzie chcą bardziej spersonalizowanych towarów o niskim wolumenie produkcji, a posiadanie zróżnicowanej technologii robotycznej naprawdę umożliwia tę elastyczność w zakresie dostosowywania produktów”.

Ponieważ klienci chcą szybszej dostawy swoich produktów, ten rodzaj personalizacji może być realizowany na poziomie lokalnym, w mniejszych centrach dystrybucyjnych, a nie w dużych zakładach produkcyjnych. Te mniejsze zautomatyzowane systemy będą wykorzystywane do modyfikowania lub personalizowania wszystkiego, od poduszek i bluz po kubki do kawy i akcesoria biurkowe.

Drukarki 3D mogą być częścią tej automatyzacji w lokalnych centrach dystrybucyjnych, gotowe do drukowania rzadziej zamawianych części do urządzeń gospodarstwa domowego lub dostosowanych, jedynych w swoim rodzaju aparatów lub urządzeń medycznych.

9. Efekt pandemii

Niezależnie od tego, jak długo potrwa opanowanie COVID-19, następstwa wirusa będą odbijać się echem w łańcuchach dostaw przez nadchodzącą dekadę.

Prest uważa, że firmy, które zbyt mocno polegały na jednym łańcuchu dostaw opartym na jednym kraju (np. Chinach), staną się znacznie bardziej elastyczne, budując redundancję poprzez więcej operacji typu near-shore.

Pandemia przyspieszy również wdrażanie automatyzacji i systemów robotycznych. W tygodniach po tym, jak koronawirus uderzył w USA, kiedy centra dystrybucyjne zmagały się z ograniczeniem rozprzestrzeniania się choroby, zautomatyzowane systemy okazały się rozwiązaniem.

„Mieliśmy wielu klientów korzystających z robotów, aby stworzyć dystans między ludźmi i nadal zapewniać taką samą przepustowość” — powiedziała Wise. „Myślę, że największym wyzwaniem będzie to, jak długo zajmie ludziom wdrożenie tej technologii i poradzenie sobie z niektórymi z dużych zmian, które COVID wywoła w dłuższej perspektywie. W przypadku firm szybko reagujących przejście to nastąpi prawdopodobnie w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat; w przypadku wolniej reagujących może to zająć od pięciu do 10 lat”.

10. Kolejna normalność

Ludzie mówią o „nowej normalności” po pandemii, podczas gdy zamiast tego powinni przygotowywać się na „kolejną normalność” — powiedział Tompkins. Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej VUCA — zmienność (volatility), niepewność (uncertainty), złożoność (complexity) i niejednoznaczność (ambiguity) — będzie miała wpływ na łańcuch dostaw i ogólnie na świat. Ciągłe zmiany staną się normą.

Pojęcie VUCA pierwotnie było używane do opisania szybkiego tempa innowacji wywołanych technologiami cyfrowymi. „Wiemy już, że istnieją dwa rodzaje zakłóceń: zakłócenia innowacyjne oraz zakłócenia kryzysowe” — powiedział Tompkins.

Tempo rozwoju e-commerce rosło w bezprecedensowym tempie jeszcze przed wybuchem pandemii. „Teraz zakupy spożywcze online wzrosły z 2% do 20% w ciągu miesiąca, a ludzie przekonali się, że to lubią. Mamy więc do czynienia z jednoczesnym nałożeniem się e-commerce i pandemii” — dodał.

„To, co zobaczymy, to VUCA na sterydach” — powiedział Tompkins. „VUCA przejmie rządy”.

Chociaż łańcuchy dostaw w 2030 roku będą zawierać pewne elementy, które mają dzisiaj, będzie wiele różnic. „Będą one bardziej zaawansowane, przestrzenie będą mniejsze, technologia będzie bardziej zintegrowana i płynna, a pracownicy lepiej skomunikowani” — powiedział Boykin. „Wszystko będzie bardziej zsynchronizowane, jedno ogniwo łańcucha z drugim, a wszystko połączone z informacją cyfrową. Firmy będą konkurować na innych poziomach niż obecnie”.

Source: www.mhisolutions-digital.com autorstwa MARY LOU JAY

biały mózg 3d dla dobrego samopoczucia, bezpieczeństwa i produktywności

Kontynuuj czytanie

Krok naprzód w dążeniu do stworzenia epoki zaprojektowanej pod kątem mobilnego EEG na potrzeby badań psychofizjologicznych